Zestaw egzaminacyjny – jak to działa?

Zestaw egzaminacyjny - jak to działa?

Co sprawia, że James Bond jest najsłynniejszym agentem świata? Martini wstrząśnięte, nie zmieszane? Może w pewnych kręgach… Wsparcie pięknych kobiet? Bliżej… Pewność siebie, wygląd i brytyjski akcent? No, sir… Gadżety? Tak jest! 


Czym byłby agent 007 bez pozornie niepozornych małych dodatków, które wyciągają go z każdej opresji, ubezpieczają na wszelki wypadek, szpanują przed wspomnianymi dziewczynami i w końcu pozwalają spokojnie delektować się ulubionym drinkiem. Gdyby nie te właśnie gadżety, pewnie nie zrobiłby większej kariery niż biedny porucznik Borewicz, jeżdżący starym Polonezem, czy łysy Colombo.

Ale takie gadżety to żadne zabawki, żadne bajery z taniego bazaru. Takie rzeczy można kupić tylko w profesjonalnych sklepach detektywistycznych – są one w Polsce oczywiście całkowicie legalne. Zapytasz, dlaczego ktoś na co dzień miałby używać sprzętu godnego brytyjskiego MI6, ale pytanie powinno brzmieć inaczej…


Kto na co dzień jest Jamesem Bondem?

Każdy. Bohater dnia codziennego. A dzień codzienny bywa przyjemny, że aż pędzi szybko jak Aston Martin; bywa ciepły – jak całus złożony na czoło przez dziewczynę Bonda; bywa, że czegoś mu brakuje – jak martini nalane do szklanki; i bywa też zupełnie nieprzychylny, jak Doctor Q albo Ernst Stavro Blofeld, rzucając nam pod nogi nieuczciwego sprzedawcę samochodu, niekulturalnego kelnera czy niezwykle trudny egzamin, na który człowiek nie zawsze może się szybko przygotować – bo jest tylko człowiekiem.

Dlatego właśnie człowiek potrafi nadrobić swoje niedoskonałości i szybko uzupełniać umiejętności. W tym właśnie wspierają go gadżety, takie jak zestaw egzaminacyjny, który – jak sama nazwa wskazuje – pomaga poradzić sobie z różnymi wyzwaniami. Jak spisuje się w praktyce?


Wszystko dopięte na ostatni guzik

Załóżmy, że zbliża się sesja na studiach – czas, w którym spotkania towarzyskie zamieniają się we wspólną naukę, ale zazwyczaj tylko w założeniu, bo w praktyce pozostają towarzyskie. Po co więc się spotykać, skoro notatki można przesłać sobie między pokojami w akademiku nawet z nich nie wychodząc?

Kamera ukryta w guzikuPrzyda się wtedy funkcja nagrywania obrazu – reżyserem na własne potrzeby każdy żak może stać się dzięki mikroskopijnej kamerze (o średnicy 1 mm) ukrytej w guziku, która precyzyjnie zarejestruje wszystko, co w zasięgu jej obiektywu. Z taką pomocą naukową nasz student nie musi być już spięty, wszak wszystko jest dopięte na ostatni guzik.

Obraz przesyła się za pomocą zestawu do transmisji danych – a odbiera go osoba, która nie odeszła dalej niż na odległość około 100 metrów – ta wartość zależy od różnych czynników, jak pogoda, grubość ścian budynku czy praca innych urządzeń generujących fale radiowe.

 

 


Czasem wszystko można wyrazić słowami

Mikrosłuchawka - zestaw egzaminacyjnyJeśli naszemu studentowi zależy na przesłaniu nie tylko obrazu, ale też dźwięku, to najbardziej zaawansowanym na rynku urządzeniem jest mikrosłuchawka z kamerą GScom HD Set.

Słuchawka wyposażona jest w bardzo czuły mikrofon, który wychwytuje nawet szept – jeśli późną nocą rozmowa przeszkadzałaby współlokatorom. Kamera natomiast bez problemu mieści się w dłoni, więc jednoczesne nagrywanie nie przeszkadza w pisaniu. Sygnał łączy się z telefonem poprzez bluetooth i jest przesyłany dalej – na telefon drugiej osoby. W dodatku nagrywanie i odtwarzanie może być sterowane za pomocą przycisku przymocowanego do palca u stopy.

 


Czujnym okiem


Ale sesja egzaminacyjna to tylko wstęp do prawdziwego życia.
Kupując samochód, nasz student nie musi trafić na uczciwego sprzedawcę – może mu więc towarzyszyć znający się na motoryzacji przyjaciel, który z pewnej odległości będzie obserwować wszystko, co się dzieje, wychwytując  „haczyki” rzucane przez sprzedawcę. To dobry test na jego uczciwość.

 

TopPro z pętlą indukcyjnąTopPro z pętlą indukcyjną


W życiu na każdym kroku jesteśmy częścią sytuacji, w których – niczym aktorzy teatralni – potrzebujemy suflera, który spojrzy na sprawę z dystansu, oceni spokojnie i na bieżąco podpowie nam, co robić.
Teraz każdy ma taką możliwość.

 

15 komentarzy “Zestaw egzaminacyjny – jak to działa?

    1. Naszym celem nie jest namawianie nikogo do ściągania podczas egzaminów. Sygnalizujemy jedynie, że takie urządzenia są dostępne na rynku. Decyzja o skorzystaniu z nich jest sprawą indywidualną. Ponadto, jak wskazujemy w artykule, takie zestawy mogą się okazać przydatne także w wielu innych sytuacji życiowych, kiedy potrzebujemy „głosowego” wsparcia – na przykład w pracy podczas prezentacji ważnego produktu, kiedy jeden z członków zespołu jest nieobecny. Dzięki takiemu urządzeniu można mieć z nim stały kontakt i pewność, że nie zostaną pominięte istotne informacje.

  1. Hahahaha pamietam jak na studiach u nas jeden ziomeczek miał swego czasu na hardcorowym egzaminie cos na ten wzór sprzęt. Nie wiem czy dokładnie to ale tez sie bawił w jakas słuchawkę w uchu i kontaktował z bratem. Cwaniak zdał najlepiej 😀

  2. Prawda jest taka, że każdy swój rozum ma i ja bym nie potępiał takich gadżetów. Wykorzystać to można na wiele sposobów jak sami piszą. Jakby sie uprzeć to każdą rzecz można wykorzystać dwojako i w dobrych i w złych celach.

  3. Na moim roku taki spryciula korzystał z czegoś w tym stylu i wykładowca sie połapał. Wywalili go ze studiów Hahaha

    1. Nic straconego! Życie przyniesie na pewno jeszcze niejedną batalię do stoczenia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Serwis korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.
Akceptuję Czytaj więcej